czwartek, 3 czerwca 2010

Mus z łososia i dorsza po tajsku



Mus to mus. Jest delikatny, lekki i subtelny w smaku. Idealne danie na letni upał. Polecam więc gorąco.

Mus z łososia i dorsza po tajsku

Składniki:
Na 4 osoby
1 łyżka utartego świeżego imbiru
1 ząbek czosnku
1 łyżeczka soku z cytryny
1 łyżka posiekanego szczypiorku
150 g filetów z dorsza bez skóry
1 łyżka posiekanego szczypiorku
2 jajka
150 ml śmietanki 30%
150 g świeżego łososia
½ pomarańczy
½ limonki
oliwa z oliwek
sól i pieprz


Przygotowanie:
1. Na patelni podgrzewamy małą ilość oliwy, podsmażamy lekko czosnek i imbir.
2. Miksujemy je z 1 całym jajkiem, dorszem, szczypiorkiem i 75 ml śmietanki, doprawiamy solą, pieprzem i sokiem z cytryny, odstawiamy do lodówki.
3. Ścieramy skórkę z limonki i pomarańczy, wyciskamy sok. Miksujemy go z łososiem, jajkiem i resztą śmietanki, doprawiamy solą i pieprzem.
4. Foremki wykładamy folią a następnie musami, najpierw łososiowy, następnie z dorsza, lub wedle uznania.
5. Foremki wstawiamy do dużej formy wypełnionej gorącą wodą i pieczemy z kąpieli wodnej, pod przykryciem z folii aluminiowej przez 30 minut.
6. Lekko studzimy i podajemy z sałatą. Pyszne także na zimno.


Przepis pochodzi z gazety « Femmes d’aujourd’hui »

Smacznego !

8 komentarze:

  1. wyśmienicie wygląda! bardzo apetyczne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gdyby tylko ten upał był... a póki co się nawet nie zapowiada. Ech.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dorsz, imbir, czosnek, limonka. Więcej zachęt nie trzeba.

    OdpowiedzUsuń
  4. Aniu, myślę o tym, by zrobić to na Święta. Ten dorsz ma być surowy? pytam bo tylko przy łososiu napisałaś, że ma być świeży

    OdpowiedzUsuń
  5. Nino,
    i losos i dorsz maja byc swieze. Swietny wybor, bardzo wykwintny, w sam raz na swieta...pozdrawiam serdecznie, Anna

    OdpowiedzUsuń
  6. Aniu, mam nadzieję, że posmakuje także mojej rodzinie (mniej gotowej na eksperymenty kulinarnej niż ja)

    a masz może jakiś dobry przepis na indyka?

    OdpowiedzUsuń
  7. Nina
    Zabawne, ale wrocilam do domu, i czytam Twoj komentarz, a kupilam wlasnie filety z indyka bo pomysl mam na swiateczny obiad :-) I jesli tylko mi sie uda zrealizowac sobie to, co sobie wymyslilam zapraszam, pewnie okolo poniedzialku...Pozdrawiam Cie serdecznie, Anna

    OdpowiedzUsuń