środa, 20 sierpnia 2014

Śliwki na ciepło z miodem i jogurtem greckim.


IMG_7305

Bardzo lubię takie przepisy. Których czas wykonania zajmuje tak niewiele czasu i wysiłku, by nasz apetyt nie zdążył niebezpiecznie wzrosnąć.

W pełni sezonu na śliwki, które powinniśmy teraz jeść podwójnie...


IMG_7298



Śliwki na ciepło z miodem i jogurtem greckim

Składniki na 4 porcje:
2 łyżki miodu
1 łyżka brązowego cukru
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii lub 1/2 łyżeczki pasty z wanilii lub ziarna z połowy laski wanilii
6 śliwek wydrylowanych i pokrojonych na ćwiartki
1 łyżka masła
300 g jogurtu greckiego
30 g pistacji (uprażonych i grubo posiekanych)

Przygotowanie:
1. Piekarnik rozgrzewamy do temperatury 220 stopni.
2. W misce łączymy miód, cukier i ekstrakt z wanilii. Dodajemy pokrojone śliwki i mieszamy. 3. Całość przekładamy do żaroodpornego naczynia i posypujemy pokrojonym na kawałki masłem.
4. Wstawiamy do piekarnika na około 20 minut. (To zależy od stopnia dojrzałości śliwek. Może się okazać, że już po 10 minutach śliwki będą miękkie, także nie odstępujemy piekarnika na krok).
5. Do 4 małych szklanek wkładamy małe porcje śliwek razem z powstałym w trakcie pieczenia sosem. Dodajemy jogurt i znowu śliwki. Przed podaniem posypujemy uprażonymi pistacjami (pistacje prażymy przez około 2 minuty na rozgrzanej patelni bez dodatku tłuszczu).


IMG_7316
 
 
Przepis pochodzi z książki "Zdrowa kuchnia prosto z targu"a zaprezentowała na blogu niezawodna Delimamma.
 
Smacznego!

poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Pasta kanapkowa "melanzane alla parmigiana".


IMG_8721


Okazuje się, że są nazwy (dotyczy to szczególnie warzyw i ziół), ekstremalnie trudne do zapamiętania, by nie uogólniać - dla cud-męża. 

By nie sięgać daleko - zgadlibyście, co kryje się pod niewinną nazwą kalarepa? Otóż - kolendra. 

Powstaje z tego powoli nasz mały, prywatny kod. Na bakłażany od jakiegoś czasu mówię - statki. 

Kontekst powstania niektórych z tych terminów, zdecydowanie skraca dystans niechęci wobec oberżyny. Ale o tym napiszę Wam jeszcze wkrótce. 

Ostatecznie dość posmakowały statki cud-mężowi. A ta pasta - szczególnie. Ja je uwielbiam i mogłabym jeść przez całe lato. Polecam gorąco!




Pasta kanapkowa melanzane alla parmigiana*

Składniki:
2 bakłażany (wielkości kobiecej dłoni)
1 duży pomidor obrany ze skórki (200 g)
2 duże ząbki czosnku
szczypta cynamonu
sól, pieprz
30 g tartego parmezanu
1 łyżeczka suszonego oregano
4 łyżki oliwy z oliwek
1 łyżeczka soku z cytryny

Przygotowanie:
1. Nagrzewamy piekarnik do temperatury 200 stopni.
2. Bakłażany umyte i osuszone przekrajamy wzdłuż na połówki.
3. Nacinamy w kratkę miąższ, starając się nie naruszyć skórki.
4. Układamy je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.
5. Smarujemy go oliwą, posypujemy solą, pieprzem, oregano i cynamonem.
6. Wstawiamy je do piekarnika. Pieczemy 40 minut z nawiewem.
7. Po tym czasie wyjmujemy z piekarnika, obkładamy pomidorem pokrojonym w kostkę połączonym z czosnkiem i wstawiamy ponownie do piekarnika na 25 minut.
8. Pomidory i miąższ bakłażanów przekładamy do misy melaksera. Miksujemy z tartym parmezanem i sokiem z cytryny, na gładką pastę lub pozostawiając kawałki warzyw, wedle uznania. Możemy dodać jeszcze odrobinę oliwy. Doprawiamy.

*Melanzane parmigiana oznacza wprawdzie zapiekane bakłażany, ułożone w charakterystyczny sposób "parmiciana", co w dialekcie sycylijskim oznacza "listewkę w drewnianej okiennicy". Pozwoliłam sobie jednak zastosować tę nazwę w stosunku do pasty kanapkowej by kojarzyła się ze skladnikami typowymi dla tego dania.

IMG_8722


Smacznego!

środa, 13 sierpnia 2014

Bułki śniadaniowe z kokosową kruszonką.


IMG_8592


Kiedy wyjmuję z pieca drożdżowe wypieki niemal zawsze przypominają mi się moje pierwsze, oględnie mówiąc - nienajlepsze drożdżowe doświadczenia. 

Dzisiaj wiem, że trzeba do tego po prostu cierpliwości i doświadczenia. A potem moglibyśmy już działać z zamkniętymi oczyma. 

Te drożdżówki są wyjątkowe i to nie tylko ze względu na tę niesamowitą kruszonkę (mogą ze mną nie zgodzić się Ci, którzy kokosa nie lubią), ale także dzięki dodatkowi mąki kukurydzianej (możemy ją w całości zastąpić mąką tortową, jeśli nie mamy jej pod ręką). Dzięki niej wydają się niemal kruche, tak są delikatne. Idealne na piknik. Polecam gorąco i życzę udanego długiego łykendu...


IMG_8586



Śniadaniowe bułeczki z kokosową kruszonką

Składniki:
150 ml mleka
20 g świeżych drożdży + 1 łyżka mąki + 1 łyżka cukru
150 ml wody
300 g mąki tortowej
200 g mąki kukurydzianej
2 żółtka
50 g cukru
szczypta soli
75 g miękkiego masła

Na kruszonkę:
35 g zmielonych migdałów
45 g wiórków kokosowych
szczypta soli
45 g masła
40 g cukru

Przygotowanie:
1. Przygotowujemy rozczyn drożdżowy. Rozkruszamy drożdże, zasypujemy je mąką i cukrem. Łączymy. Zalewamy mlekiem. Mieszamy dokładnie. Przykrywamy, odstawiamy w ciepłe miejsce na kwadrans.
2. Przesiewamy mąki, łączymy je z cukrem i solą. Wbijamy żółtka i dolewamy wodę. Wyrabiamy. Dodajemy rozczyn i na końcu miękkie masło. Wyrabiamy do uzyskania gładkiego, elastycznego ciasta.
3. Ciasto uformowane w kulę przekładamy do miski wysmarowanej tłuszczem. Przykrywamy. Odstawiamy w cieple miejsce do wyrośnięcia na mniej więcej 1 godzinę.
4. Przygotowujemy kruszonkę. Mieszamy migdały, wiórki, sól i cukier. Dodajemy masło i łączymy do momentu uzyskania kruszonki. Wstawiamy do lodówki.
5. Wyrośnięte ciasto dzielimy na 12 równych części po 80 g każda. Formujemy bułeczki, które układamy w odstępach na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.
6. Uformowane bułeczki przykrywamy. Odstawiamy na 30 minut do ponownego wyrośnięcia.
7. Kruszonkę wyjmujemy z lodówki. Odstawiamy.
8. Nagrzewamy piekarnik do temperatury 175 stopni.
9. Smarujemy bułeczki roztrzepanym jajkiem. Posypujemy kruszonką.
10. Pieczemy 20-30 minut.
11. Studzimy na kratce. 



IMG_8552



IMG_8597

Smacznego!

poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Dżem śliwkowy z kolendrą i limonką.


IMG_8426

W tym roku nasza śliwa była bardzo łaskawa. Przez kilka dni smażyłam dżemy i konfitury. Oto przepis na dżem z kolendrą i limonką. Bardzo lekki i świeży. Ilość cukru jest kwestią smaku. 

Osobiście nie lubię, kiedy dżem jest zbyt słodki. Poczęstowana nim koleżanka z pracy, (Karolina, pozdrawiam), potwierdziła - jest pyszny.



IMG_8436



Dżem śliwkowy z kolendrą i limonką

Składniki:
1 kg śliwek
200 g cukru*
3 łyżki posiekanej drobno świeżej kolendry
skórka otarta z 1 limonki

Przygotowanie:
1. Śliwki myjemy, osuszamy, drylujemy.
2. Umieszczamy w garnku z grubym dnem. Zasypujemy cukrem, mieszamy, gotujemy na średnim i potem na małym ogniu.
3. Pod koniec gotowania (na kwadrans przed) dodajemy kolendrę i skórkę. Mieszamy dokładnie.
4. Gorący przekładamy do słoiczków. Pasteryzujemy.

*ilość cukru zależy od naszego smaku, możemy ją zwiększyć


IMG_8446


Smacznego!

sobota, 9 sierpnia 2014

Klopsiki wołowo-jagnięce z bobem i cytryną.


IMG_8623


Trzeba przyznać, że ten sezon letni na blogu wyjątkowo obfitował w dania z użyciem bobu. Szczęśliwie, zawsze możemy zaopatrzyć się w jego mrożoną wersję i cieszyć się daniami takimi jak to poniżej, przez cały rok...

Przepis pochodzi z książki "Jerusalem" Yotama Ottolenghi i Samiego Tamimi.



Klopsiki wołowo-jagnięce z bobem i cytryną (Boulettes de boeuf aux fèves et au citron)

Składniki:
350 g bobu świeżego lub mrożonego
4 gałązki tymianku
6 ząbków czosnku
8 łodyżek szczypiorku
2 ½ łyżki soku z cytryny
500 ml bulionu z kurczaka
sól i pieprz

Na klopsiki:
300 g mielonej wołowiny
150 g mielonej jagnięciny
1 średnia cebula
120 g bułki tartej (pominęłam, według mnie nie była konieczna)
po 2 łyżki siekanej pietruszki, mięty, koperku i kolendry
2 duże ząbki czosnku
1 łyżka baharat*
1 łyżka kuminu w proszku
2 łyżeczki kaparów
1 jajko
4 łyżki oliwy

Przygotowanie:
1. Łączymy wszystkie składniki na klopsiki. Dodajemy ¾ łyżeczki soli i pieprz. Wyrabiamy rękami. Formujemy klopsiki wielkości piłki do ping ponga.
2. Rozgrzewamy na dużej patelni 1 łyżkę oliwy, smażymy na niej klopsiki w 2 porcjach. Przed usmażeniem drugiej polowy dodajemy oliwy na patelnię. Po usmażeniu przekładamy z patelni, odstawiamy.
3. Bób wrzucamy do lekko posolonej, gotującej się wody i blanszujemy przez 2 minuty. Przelewamy na sitko. Zalewamy zimną wodą. Obieramy połowę z nich. Odstawiamy.
4. Resztę oleju rozgrzewamy na umytej patelni. Dodajemy tymianek, czosnek, szczypiorek i dusimy ok. 3 minut. Dodajemy obrany bób, 1 ½ łyżki soku z cytryny, 80 ml bulionu, ¼ łyżeczki soli i pieprz. Bób powinien być przykryty płynem. Przykrywamy i gotujemy 10 minut na małym ogniu.
5. Na patelnię przekładamy klopsiki. Dodajemy resztę bulionu, przykrywamy i gotujemy 25 minut na małym ogniu. Jeśli powstały sos jest zbyt rzadki odkrywamy patelnię i odparowujemy go do uzyskania pożądanej konsystencji. Przed podaniem dodajemy zioła, pozostały sok z cytryny i bób ze skórką. Mieszamy.

Baharat*
1 łyżeczka ziaren czarnego pieprzu
1 łyżeczka ziaren kolendry
kawałek kory cynamonu
2-3 goździki
½ łyżeczki mieszanki 4 przypraw
2 łyżeczki ziaren kuminu
5-6 ziaren kardamonu
½ gałki muszkatołowej

Przygotowanie:
Wszystkie składniki mielimy na proszek. Przekładamy do hermetycznie zamykanego pojemnika. Przechowujemy do 8 tygodni.

*Jeżeli nie dysponujemy wszystkimi składnikami na mieszankę, użyjmy tych, które mamy i dodajemy je bezpośrednio do klopsików.


IMG_8627

Smacznego!